Z powodu trwającej pandemii niedzielne spotkania na Plantach zostały zawieszone do odwołania.

Wszystko zaczęło się w listopadzie 2016 roku, kiedy mała grupa ludzi mieszkających w Krakowie, z bardzo różnych środowisk, postanowiła, że chce wyjść na ulicę i poznać osoby doświadczające bezdomności. W trakcie pierwszych wyjść nie wiedzieliśmy jeszcze, co dokładnie będziemy robić. Nastawialiśmy się na słuchanie i stopniowe poznawanie ludzi. Przy ciepłej zupie zaczęły rodzić się relację, coraz większa otwartość na siebie nawzajem i poznawanie problemów, z jakimi co dzień mierzą się osoby doświadczające bezdomności.

W normalnych czasach przed pandemią, co niedzielę rozlewaliśmy zupę do 4 termosów, by na Planty zawieść ok. 80 litrów. Tylko w 2019 roku było to blisko 5 000 litrów zupy. Na Plantach rozlewamy od 150 do 200 misek zupy. Dodatkowo dzielimy się chlebem oraz można napić się herbaty czy kawy. W organizację niedzielnych spotkań włączają się dziesiątki wolontariuszy, ale także indywidualne osoby, uczniowie ze szkół czy pracownicy korporacji, którzy pieką chleby, przywożą ciasta i rogaliki albo rozdają własnoręcznie przygotowane kanapki. 

Na Plantach spotykamy się z różnymi osobami, przede wszystkim to osoby doświadczające bezdomności, wykluczone społecznie, ale są także wśród nich osoby samotne, ubogie, starsze.

Od 2016 roku miejscem spotkania przy zupie był skwer przy Teatrze Słowackiego na krakowskich Plantach. Pandemia jednak utwierdziła nas w przekonaniu, że Zupa na Plantach to przede wszystkim przestrzeń spotkania, niezależnie gdzie spotykamy się z osobami doświadczającymi bezdomności. Ponieważ obostrzenia uniemożliwiają nam organizację cotygodniowych spotkań na Plantach, nasi wolontariusze w każdym tygodniu odwiedzają osoby doświadczające bezdomności w miejscach niemieszkalnych Krakowa jak altanki śmietnikowe, kanały, opuszczone wagony, pustostany.